Zapowiedzi rządu, a zmiany w obciążeniach fiskalnych przedsiębiorców 2017 r.

Prowadząc swoją kampanię wyborczą Prawo i Sprawiedliwość głosiło szereg zmian dotyczących obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców w Polsce. Jak się okazało w 2017 r. zamiast obniżenia obciążeń, przedsiębiorcy doczekają się podniesienia podatków.

Rządowe obietnice

Wśród najbardziej obiecujących dla polskich przedsiębiorców wśród postulatów wyborczych były zwłaszcza dwa:

  • zwiększona kwota wolna od podatku, która znacznie ułatwiłaby funkcjonowanie małym przedsiębiorstwom i osobom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą,

  • likwidacja składek ZUS i zaliczek na podatek dochodowy – miały one zostać zastąpione przez jeden „superpodatek”, który już bez udziału przedsiębiorcy byłby rozdzielany odpowiednio pomiędzy urzędy.

W 2017r. bez zmian

Jak się jednak okazało po zaprezentowaniu planu budżetowego państwa na nadchodzący rok, w 2017 r. nie zostanie jeszcze wprowadzony „superpodatek”, a kwota wolna od podatku pozostała nadal na poziomie niewiele ponad 3 000 zł, dla porównania w Wielkiej Brytanii jest to kwota ok. 53 000 zł.

W przedstawionym przez Ministra Finansów projekcie budżetu założono natomiast, że w 2017 r. wzrośnie średnie wynagrodzenie, ta kwota jest podstawą do obliczania wysokości składek ZUS. Jeśli więc rząd zakłada, że średnie zarobki będą w przyszłym roku wyższej, jest to jednoznaczne z wyższymi składkami ZUS.

VAT nadal podwyższony…

W 2017r. powinny były również powrócić niższe stawki VAT, które podniosła Platforma Obywatelska w 2011 r. tłumacząc, że zła kondycja państwa tego wymaga. Początkowo podwyższone stawki podatku od towarów i usług miały obowiązywać przez 3 lata, jednak zostały one przedłużone jeszcze za czasów PO, a obecny rząd nadal utrzymał podwyższony poziom VAT-u. Obecne stawki VAT to 23%, 8% i 5%, podczas gdy powinny to być stawki 22%, 7% i 4%. W obrocie międzynarodowym obowiązuje stawka 0%, która zapobiega podwójnemu opodatkowaniu.

Pytani o zapowiadane przed wyborami zmiany dla przedsiębiorców, politycy partii rządzącej podkreślają, że zmiany nastąpią jednak jeszcze nie w 2017r.

Dodaj komentarz